Bez Scenariusza / Premiera książki

Antyporadnik
dla singli

Jak skutecznie spier***ić każdą znajomość i dalej mówić, że nie ma normalnych ludzi.

To nie jest książka o tym, jak znaleźć miłość. To brutalnie szczere lustro dla ludzi, którzy mówią, że chcą bliskości, a potem robią wszystko, żeby ją rozwalić.

Twarda oprawa Miękka oprawa Ebook Audiobook
Antyporadnik dla singli - książka, ebook i audiobook
Nie poradnik Bez cenzury
O relacjach Bez filtra
To nie jest poradnik

I całe szczęście

Nie znajdziesz tu dziesięciu kroków do miłości, afirmacji przed lustrem, strategii odpisywania po czterdziestu siedmiu minutach ani udawania, że dojrzałość emocjonalna pojawia się po obejrzeniu trzech rolek na Instagramie.

To książka o ludziach, którzy mówią, że chcą bliskości, ale kiedy bliskość zaczyna się naprawdę, robią z niej pole minowe. O tych, którzy udają luz, kiedy im zależy. O tych, którzy analizują stories, zamiast napisać jedno normalne zdanie. O tych, którzy wybierają świadomie syf, a potem mówią, że znowu trafili na kogoś pojebanego.

Nie zabieram nadziei Zabieram wymówki
01

Najpierw cyrk

Aplikacje, niedopowiedzenia, znikanie, powroty, lajki, stories, chłód udający dystans i całe to współczesne „nie wiem, czego chcę, ale chcę, żeby ktoś chciał mnie”.

02

Zobaczysz ludzi

Byłych, znajomych, osoby z aplikacji, ludzi od „co tam?”, innych od mieszanych sygnałów i tych, którzy wracają dokładnie wtedy, kiedy przestajesz czekać.

03

Możesz zobaczyć siebie

Nie w całości (oby). Może w jednym zdaniu. Może w jednej wymówce. Może w jednym głupim schemacie, który brzmi śmiesznie, dopóki nie robi się zbyt znajomy.

Dla kogo jest ta książka?

Dla tych, którzy widzą ten cyrk

Dla ludzi, którzy mają dość udawania, że współczesne relacje są tylko „skomplikowane”. Czasem są po prostu śmieszne, męczące, absurdalne i boleśnie znajome

01

Dla tych, którzy mają dość aplikacji randkowych

Tych wszystkich par bez rozmowy, rozmów bez życia, ludzi zostawianych „na później” i wiecznego wrażenia, że niby możliwości jest więcej, a normalności jakby mniej.

02

Dla tych, którzy widzą absurd stories, lajków i znaków dymnych

Ktoś nie napisze, ale obejrzy. Nie zaprosi, ale zareaguje. Nie powie nic wprost, ale zostawi ślad, żeby druga osoba miała co analizować z psiapsi albo ze swoją głową o drugiej w nocy.

03

Dla tych, którzy nie chcą już kolejnej grzecznej książki o relacjach

Bez tekstów o idealnej komunikacji, bez kołczingowego tonu, bez udawania, że każdy problem można rozwiązać trzema ładnymi zdaniami i herbatą z melisy.

Co znajdziesz w środku?

Nie rozdziały z poradami. Raczej sceny, które brzmią podejrzanie znajomo... niestety.

Udawanie, że niczego się nie chce

Czyli klasyczne „ja niczego nie szukam”, ale z oczekiwaniem, że ktoś jednak będzie pisał, zabiegał i traktował mnie poważnie.

Rozmowy zabite zanim się zaczęły

Suche odpowiedzi, opóźnione odpisywanie, testowanie, chłód na pokaz i udawanie, że człowiek ma wyjebane.

Aplikacje jako emocjonalne kasyno

Przesuwanie ludzi jak jak na Allegro, porównywanie, zostawianie w koszyku i wieczne poczucie, że może za chwilę będzie ktoś lepszy.

Chaos mylony z chemią

Też na CH. Spokój wydaje się nudny, niedostępność fascynująca, a dramat pachnie jak coś wyjątkowego, dopóki znowu nie kończy się tak samo.

Narzekanie, że nie ma normalnych ludzi

Najwygodniejsza opowieść świata. Tylko czasem warto sprawdzić, czy przypadkiem samemu nie robi się dokładnie tego samego syfu.

Fragment książki

Trzy fragmenty
bez grzecznego filtra.

Kliknij kartkę, żeby powiększyć i przeczytać fragment.

Siedem części antyporadnika

Siedem aktów

Współczesnego relacyjnego cyrku. Od pierwszego „ja niczego nie szukam”, przez martwe rozmowy, aplikacje, stories i lajki, aż po wybieranie chaosu, nazywanie go chemią i finałowe narzekanie, że znowu nie było nikogo normalnego.

Antyporadnik dla singli - miękka oprawa Antyporadnik dla singli - twarda oprawa Antyporadnik dla singli - telefon
7 części
I
Udawaj, że niczego nie chcesz

„Niczego nie szukam”, ale traktuj mnie wyjątkowo

Początek wielu znajomości: niby luz, a pod spodem oczekiwanie uwagi, ciepła i miejsca, którego nikt nie ma prawa nazwać.

II
Rozwal rozmowę, zanim zdąży się zacząć

Zabij kontakt pierwszym "co tam"

Rozmowy, które umierają nie przez brak potencjału, tylko przez lenistwo, dystans na pokaz i teksty bez tlenu.

III
Zrób z aplikacji randkowej kasyno emocjonalne

Przesuwaj ludzi jak oferty

Więcej opcji, więcej par, więcej rozmów i coraz mniej decyzji. Człowiek obecny przegrywa z możliwością, że następny będzie lepszy.

IV
Stories, lajki i nowoczesna głupota

Nie pisz. Zostaw ślad

Oglądanie relacji zamiast rozmowy, reakcje zamiast odwagi, lajki zamiast jasności i całe to współczesne czytanie znaków dymnych.

V
Wybieraj chaos i nazywaj go chemią

Spokój jest nudny, dramat ma iskrę

Ktoś normalny nie robi pożaru, więc wydaje się nijaki. Ktoś niedostępny uruchamia schemat i nagle robi się „intensywnie”.

VI
Zostań singlem zawodowym

Zbuduj filozofię z własnego pancerza

Standardy, niezależność, spokój, wygoda. Czasem wybór. Czasem ładna nazwa dla czegoś, czego nie chce się już ruszać.

VII
Narzekaj, że nie ma normalnych ludzi

Najwygodniejszy finał całej historii

Faceci są beznadziejni. Kobiety nie wiedzą, czego chcą. Aplikacje wszystko zniszczyły. Może. Ale czasem warto sprawdzić, czy samemu też nie dokłada się cegły do tego syfu.

Bez Scenariusza
O autorze

Nie celebryta. Nie kołcz. Nie ekspert od cudzych serc.

Ktoś, kto od pierwszych filmów o singlach, relacjach i całym tym współczesnym teatrze zaczął dostawać komentarze, wiadomości i historie, których nie dało się już zbyć jednym krótkim filmem.

Ta książka jest odpowiedzią na to, co zaczęło wracać od ludzi raz po raz: że coś w tych obserwacjach boli, śmieszy, drażni i dziwnie pasuje do tego, co sami widzieli w aplikacjach, rozmowach, randkach, stories, powrotach po czasie i znajomościach, które niby miały być proste, a kończyły się jak mały prywatny kabaret.

Nie powstała z pozycji kogoś, kto chce komukolwiek tłumaczyć życie z palcem podniesionym do góry. Realnie z miejsca, w którym przez długi czas patrzy się na te same schematy, słyszy podobne zdania, czyta podobne komentarze i w końcu przychodzi moment, w którym nie chce się już mówić tego grzecznie.

Ludzie bardzo często nie potrzebują kolejnej pięknej teorii o miłości. Potrzebują czasem zobaczyć cały ten mechanizm bez makijażu: udawany luz, niedopowiedzenia, znikanie, wracanie, analizowanie znaków bez znaczenia, wybieranie chaosu i późniejsze zdziwienie, że znowu wyszło tak samo.

Bez Scenariusza To nie jest książka pisana z piedestału. To zapis tego, co ludzie często widzą, niby wiedzą, ale boją się powiedzieć na głos, czasem boli...
komentarze historie ludzi relacyjny absurd bez kołczingu
Na koniec

Nie zabieram nadziei.
Zabieram wymówki

To nie jest książka, która głaszcze po głowie i udaje, że wszyscy po prostu „jeszcze nie trafili”. To tekst dla tych, którzy widzą powtarzalność tego cyrku: w rozmowach, aplikacjach, stories, ciszy, powrotach i zdaniach, które brzmią niewinnie, dopóki nie robią z ludzi emocjonalnej poczekalni.

01
„Szczerość nie jest naklejką na opakowaniu.”
02
„Nie szukasz niczego. Jasne. Tylko bardzo chcesz, żeby ktoś szukał ciebie.”
03
„Czasem bardziej rozpada się od czegoś, co nigdy nie dostało nazwy.”
04
„Ghosting nie jest tajemniczością. Jest brakiem odwagi.”
Antyporadnik dla singli - miękka oprawa Antyporadnik dla singli - twarda oprawa Antyporadnik dla singli - telefon
Dostępność

Wkrótce na Empik.pl

To jest ten typ książki, którą zaczynasz czytać z myślą, że będzie o innych. O byłych, znajomych, typach z aplikacji, dziewczynach od stories, ludziach od „co tam?” i tych wszystkich relacjach, które niby miały być lekkie, a zostawiły po sobie dziwny niesmak. A potem nagle możesz trfić na zdanie, przy którym robi się ciszej, bo brzmi trochę za znajomo.

Wersja Papierowa Ebook Audiobook

Możesz potraktować to jak książkę o innych. Ale możliwe, że w którymś momencie jedno zdanie zrobi coś gorszego: zabrzmi trochę za znajomo. Nie miej mi tego za złe, tak wygląda życie. Nikt nie jest bez winy.

Przewijanie do góry